sobota, 9 lutego 2019

CIĘŻKIE KLIMATY


Ubranie powinno być przystosowane do okazji, ale przede wszystkim powinno wyrażać nas i cały czas będę to podkreślać. Nauczyłam się szacunku do czerni, a co z tym idzie zrezygnowałam z czarnych total look'ów. Dzisiejszy widok to rzadkość. Mam swoje powody :). Jest czas, gdy czerń wyciąga do nas rękę, daje poczucie ulicznej anonimowości, pozwala wtopić się w tłum i stać niewidzialnym w morzu ludzkich głów. Jest cichym buntem przeciwko cukierkowo-pastelowej rzeczywistości, w której dla wielu z nas nie ma miejsca. Z czernią nie można jednak igrać w nieskończoność. Trzeba stawić czoła codzienności - tej szarej. Czy smutnej? Raczej nie, bo tak wspaniale zwyczajnej :)

Drugą składową dzisiejszego zestawu są warstwy, które od lat mnie nie zawodzą. Tym razem w ciężkich klimatach, ukierunkowanych na rocka: t-shirt, na nim kaszmirowy golf, syntetyczna ramoneska, i futrzana kamizelka. Do tego botki z masywnym obcasem - bo stabilność i przyziemność to podstawa. Pogoda o tej porze roku zmienna jest i kapryśna: z domu wychodzę zimą, za kilka godzin za oknem jest wiosna, a w pomieszczeniach ludzie preferują jakieś tropikalne klimaty. Przez cały dzień ściągam i narzucam kolejne warstwy. No i jak tu żyć? Taki klimat. Ciężki no ;).



Uprzejmie donoszę, że poniższej czapki również już nie jestem posiadaczką. Ta akurat zaginęła w akcji podczas grudniowych zakupów w LIDLu. Wróciłam po 2h do sklepu, ale czapki ani widu ani słychu, nikt nic znikąd.



P.s. Jeśli uczciwemu Znalazcy po zimie czapka się jednak znudzi, bardzo proszę o zwrot tej - jak mniemam - pożyczonej na dłużej rzeczy. Nie tracąca wiary w ludzi Właścicielka.

Wyłącznie kolekcje z poprzednich sezonów:
Kurtka, kamizelka - Orsay
Buty - Gino Rossi (%)
Sweter - C&A
Czapka - H&M


Zdjęcia wykonane w grudniu 2017. Autorem zdjęć jest Sonia Dziech oraz Junior.

8 komentarzy:

  1. Tez czasami lubię samą czerń... I wcale nie muszę być w cieżkim nastroju ;)
    Fajnie wyglądasz w całości :))
    Czapki bym Ci nie zabrała, ale rękawiczki, to i owszem:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!!! Ja te rękawiczki też kiedyś zgubiłam, jak wysiadałam z auta. Na szczęście następnego dnia rano ciągle obok niego leżały :D. Jestem specjalistką od gubienia czapek i rękawiczek ;)

      Usuń
  2. Osobiście uwielbiam czerń, chociaż w mojej szafie ostatnio jest też sporo kolorów. Bardzo podoba mi się Twój zestaw :) Super wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, mam dużo czarnych rzeczy, ale total looków staram się już wystrzegać. Wolę mieszać czerń z beżem, bordem czy szarością. Dzięki i pozdrawiam! :)

      Usuń
  3. Lubię czerń, choć całościowo chyba nigdy się w nią nie ubrałam. No może kilka razy. Jakoś tak mi do twarzy słabo pasuje. U innych natomiast, jak najbardziej. U Ciebie dodatkowo jeszcze są nieocenione warstwy przez co wcale nie wydaje mi się, że gdzieś w tym tłumie znikasz ☺ Widać Cię bardzo ładnie ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej nosić to, w czym się komfortowo czujemy. Też jestem za łączeniem czerni z innymi kolorami, a za ubiorami warstwowymi - "na cebulkę" to już w ogóle. Jest ciekawie, no i praktycznie :)

      Usuń
  4. Jestem z tej opcji, która głosi, że ubranie ma wyrażać nas ;) Czerń to dla mnie od zawsze wyraz buntu. Kiedy zaczynałam być zbuntowaną młodzieżą, pierwsze co, to wskoczyłam w czerń. Spotykało się to z morzem negatywnych komentarzy, które miałam za nic. Teraz czerń nazywają bezpiecznym kolorem, za którym można się schować. No nie wiem... :P Twój warstwowy czarny look jest wyrazisty, konkretny i spójny z Tobą, widać że wyraża Ciebie. Czapka to wisienka na czarnym torcie, szkoda że zaginęła w akcji :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadal można, tylko rzeczywiście trochę spowszedniała, za dużo ludzi używa jej bez zastanowienia. No cóż, taki postęp - co kiedyś było wyrazem buntu, weszło do kanonów klasyki. Moja prababcia przezywała na spodnie typu cygaretki 7/8, że "woda w piwnicy", a dziś prosz... Czapki mi też szkoda :(. Dzięki i pozdrawiam!!!

      Usuń