niedziela, 30 grudnia 2018

W ŚWIĄTECZNO-NOWOROCZNYM KLIMACIE


Okres świąteczno-noworoczny to czas życzliwości, spotkań z Bliskimi, Przyjaciółmi i wzajemnego obdarowywania się prezentami :). To też czas podsumowań minionego roku. Aby więc tradycji stało się za dość i ja robię ukłon w jej stronę : dziękuję Koleżankom Blogerkom za tegoroczne ubraniowe inspiracje, bieżący przegląd trendów, i całą gamę pozytywnej energii. W podziękowaniu zatem na koniec bieżącego roku i ja dorzucę do tego blogowego ogródka swój kamyczek - zestaw, który towarzyszył mi na prawie wszystkich grudniowych "wigiliach" w tym bardziej i mniej oficjalnym klimacie.

Skórzane sztyblety - bo klasyka to zawsze klasyka, a prawie płaska podeszwa pozwala mi twardo stąpać po ziemi i zmniejsza szanse zostania świątecznej Clumsy Girl ;)

Spodnie w kratę - z dwóch przyczyn: bo krata to jeden z moich ulubionych motywów, kojarzący się z latami 70', czy angielską wsią, a dwa - jest na czasie. Dobrze jest mieć na sobie coś w czym się dobrze czujemy, a jeśli dodatkowo wpisuje się to w aktualne trendy, to czegoż chcieć więcej ?

Biały kaszmirowy sweter - bo to elegancka i wygodna opcja, zwłaszcza jeśli nie wiem, jakie warunki panować będą w lokalu, w którym spędzę najbliższe 2-3 godziny. Przy wyborze bluzek zawsze staję przed dylematem: że bawełniana wygniecie się nim wyjdę z auta, w jedwabnej może być mi za chłodno, w syntetycznej człowiek się spoci, a to żaden komfort. Porządny gatunkowo sweter dobrze się prezentuje, jeśli będzie chłodniej to da radę, a jeśli za gorąco to po krótkim czasie go ściągę i zostanę w golfiku z krótkim rękawkiem, w tym samym kolorze.

Czarny płaszcz - tegoroczny nabytek w ramach Black Friday za 160 zł. W swojej przyzwoitej jak na płaszcz kategorii finansowej spełnił wszystkie oczekiwania: dobrze leży, w składzie ma 50% wełny, przy obecnej pogodzie 4-7 stopni nie chłodzi, nie grzeje, nie jest za ciężki, więc wygodnie się go nosi. Żeby nie było - ma swoje mankamenty, ale o nich innym razem.

Czerwona czapka i szalik - bo w ciepłym świątecznym kolorze, na dzień dobry były w stanie ogrzać chłodną, formalną atmosferę: "ho, ho, ho - nadciąga Pani Mikołajowa, a zamiast worka z prezentami stylowy plecaczek, no to co w tym plecaczku dla nas :D...".


Także jak widzicie, przetrwałam grudzień w proporcjach 10% mody, 90% wygody i jest ok.


Wszystkim życzę Szczęśliwego Nowego Roku !




Kolekcje z poprzednich sezonów:
Spodnie - Orsay
Buty - Lasocki
Czapka, szalik - Orsay
Plecak - H&M

Obecne kolekcje:
Płaszcz - Reserved
Sweter - H&M (dział Premium)

4 komentarze:

  1. Jestem w takim szoku, że szok! Że jesteś z postem! W takim pięknym płaszczu do tego :) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Sivko, bo mam takie postanowienie noworoczne, żeby tu być, a co wyjdzie zobaczymy :).

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Cześć, Kobieto Pracująca. Postaram się :):), miło Cię słyszeć, i fajnie że po tylu latach tuz zaglądasz :):):) Pozdrówki i mam nadzieję do zobaczenia! :)

      Usuń