czwartek, 6 sierpnia 2015

Kaszëbë vol.1


Nie było mnie długo. Wyjechaliśmy i wróciliśmy. Nie do końca zgodnie z planem, nie na tak długo, nie w takim składzie, nie bez pewnych problemów, ale jednak wyjechaliśmy i wróciliśmy. Tam gdzie bardzo chcieliśmy. Kino drogi. Ja - pani kierownica rozwijąca na naszych autostradach (o Mamo, można już dziś tak pisać, w liczbie mnogiej, wreszcie się doczekaliśmy :D ) prędkość niczym Pan Parasolnik, moj Tata i pasażer na gapę. Bo dobrze wracać do źródeł, tam gdzie zawsze wygodnie i bezpiecznie. Kaszuby :).

Legenda o powstaniu Kaszub mówi, że:

"Pan Bóg tworząc ziemię zupełnie zapomniał o Kaszubach. Na szczęście upomniał się o nie anioł, który miał czuwać nad tą krainą. Pan Bóg zerknął do swoich przepastnych worów. Okazało się, że pozostało tam owszem wiele pięknych rzeczy, ale wszystkie po trochu. Cóż więc miał zrobić? Nowa kraina stała się mieszanką tego wszystkiego, co Bogu pozostało. Obdarzył więc ją tym wszystkim, co pozostało: lasami sosnowymi i borami, jeziorami i rzekami, wydmami i morzem, klifami i piaszczystą plażą, dolinami i wzgórzami. Bóg spojrzawszy na swe dziwne dzieło uśmiechnął się, a z tym uśmiechem zajaśniało na niebie Słońce odsłaniając całą urodę Kaszub."

I w tej to przepięknej krainie spędziliśmy kilka dni, niestety bez łaskawości Słońca, ale nie jest to najważniejsze. Poniżej codzienny urlopowy mundurek - bez przeciwdeszczowej kurtki i parasola ani rusz. Nad jezioro, do sklepu, do lasu. Zdjęcia były zrobione właściwie na potrzeby własne, telefonem - by Tata. Dobrze, że chociaż w miarę czyste buty mam, bo następnego dnia jak wpuściłam się w jagody, to wystąpiły na nich kolorystyczne wariacje. Na szczęście udało się doczyścić :).

Tak lekko dziś jeszcze. Chciałabym wypuścić jeszcze jednego 'kaszubskiego' posta, ale nie wiem kiedy mi się to uda. Póki co, na samym dole mały folkowy bonus, do którego chcę wkrótce nawiązać.

Urlopującym i na urlop się wybierającym życzę udanego wypoczynku, a tym kórzy urlop skończyli 'miękkiego lądowania' w codzienności :).

Pat & Dad

26 komentarzy:

  1. Ostatnie zdjęcie z tatą najlepsze:)

    W końcu jesteś:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He he, niezły ubaw z tej był :).

      Dzięki, ja również sie cieszę, że Was znów.. hm "widzę"?? "bloguję" :D

      Usuń
  2. Jak zawsze bardzo wesołe zdjęcia, takie lubię! :) Miejsca piękne, również uwielbiam Kaszuby więc czekam na więcej widoków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta dzięki :) Co prawda to nic wobec Twoich wojaży po Polsce tego lata :)

      Usuń
  3. Very nice! follow me on gfc and i follow you back! now i follow you on Google +i hope you follow me too! kiss ☺

    OdpowiedzUsuń
  4. Kaszuby piękne są!
    i basta ;)

    mnie właśnie na Półwyspie Helskim zachwyca to podtrzymywanie tradycji kaszubskich, te nazwy ulic podwójne, te legendy.... dla mnie to jest takie magiczne!

    kocham naszą polską kulturę ludową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj tak, są piękne !!!
      W sumie to nie byłam w żadnym innym regionie, gdzie tak promują swój rodzimy "folk" :).

      Ja też kocham, to juz jesteśmy dwie!!! :)

      Usuń
  5. Super, że wypoczelas :) Język kaszubski to dla mnie czarna magia ;) ale fascynujący jest. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OOOjjj to prawda... W tej miescowości - właśnie dziś - odbywa się festiwal ludowych gawędziarzy...zrozumieć ich to harcode :)

      Usuń
  6. Świetna ta ostatnia fotka jest :)
    Mam nadzieję, że u Ciebie wszystko dobrze.
    Super że jesteś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He he, dzięki, mówię ze niezły ubaw z niej był :)

      Napisałam maila :).

      Dziękuję, że ktos o mnie pamięta :).

      Pozdrówki.

      Usuń
  7. Bardzo ładnie wyglądasz :) Super wakacje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. moja przyjaciółka z Kaszub pochodzi, poznałam ją jako franciszkankę w habicie, super babka z przeogromnym poczuciem humoru, próbowała na poważnie nauczyć mnie Ojcze Nasz, ale więcej było śmiechu niż nauki ;D
    Widzę, że tata córy się nie wyprze, bo podobieństwo widać gołym okiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He he, Ojcze Nasz - po kaszubsku.... ooo to nieźle musiało być, pewnie język szło sobie połamać :)

      No tak, to prawda - w tłumie nie zginiemy, że to nie rodzina ;)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  9. O jak pieknie... Kaszuby urokliwe sa... A taka Ty zrelaksowana i wypoczeta;) Pozdrawiam! Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo wielu pięknych miejsc na świecie, tam "naprawdę" odpoczywam :).

      Wzajemnie pozdrawiam :) !

      Usuń
  10. jeju, Ty w kurtce a ja się zagotowywuje w samych gaciach :D legenda piękna, Kaszuby jeszcze piękniejsze :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No udała mi się pogoda na te parę dni :(. Przed urlopem upały, po urlopie upały, a tu człowiek na parę dni wyjedzie, a leje i wieje :(

      Pozdrawiam, i to podwójnie :)

      Usuń
  11. świetny blog! :)

    follow?
    http://fashionlikealife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Odpowiedzi
    1. Ogólnie trochę mało i tutaj i foty słabe, ale na żywo po prostu się Kaszubami upajam :)

      Usuń
  13. O taki urlop z tatą, to musi być coś fajnego :) Z samym tatą jeszcze nie byłam, z mamą tak :)
    Fajny ten Twój zestaw urlopowy, tak dobrze dobrany kolorystycznie. Wygląda na to, że w fajnym miejscu spędziłaś wakacje. Mnie tam od czasu do czasu padający deszcz nie straszny. Gorzej jak przygrzewa słońce i są upały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No fajnie jest jeździć z Tatą, chociaż wg pierwotnego planu mieliśmy pojechać wszyscy wspólnie, i nawet mój Rudy kot miał się załapać :).

      Bardziej stawiałam tam na wygodę, niż na modę.

      Foty były w małej, choć turystycznej miejscowości na Kaszubach - z większych miast blisko tam do Kościerzyny czy Chojnic - te nazwy mogą już coś mówić :).

      No a Kaszuby wiadomo, kąpiele w jeziorze, , spływy, no i żaglówki - coś dla Ciebie :)

      Usuń